The Bourne Conspiracy

Wiem, wiem. Ta gra jest stara, już każdy w nią grał itd. Nie prawda! Nie każdy w nią grał więc te osoby sobie przeczytają tą pseudo recenzje, a również Ci którzy w nią grali mogą się dowiedzieć co o niej sądzę i jak zwykle mówi Zeratul w co drugim odcinku swojego “show” – “jeśli komuś to przeszkadza to jak zwykle mi to wisi” XD (Tutaj oczywiście pozdrowienia dla Zerutal’a).

No więc zacznę od tego, że ta gra nie jest przeznaczona tylko dla fanów książek/filmów z serii. Gra jest naprawdę dobrym tytułem akcji. Jednak Ci, którzy oglądali filmy, bądź przeczytali książki Roberta Ludluma, to na pewno znajdą wiele podobieństw. Zwłaszcza z filmami, bowiem wiele scen jest wręcz z nich wyjętych i przerobionych na grafikę komputerową.

W grze bardzo dużą rolę odgrywają tak znane z serii o brytyjskim agencie, bądź jak w można było przeczyta w książce “wartej 30 mln dolarów bronią do zabijania” sceny walk w ręcz. Niestety to właśnie jest jedna z niewielu wad gry. Cała walka jest dość ograniczona. Walka ogranicza się do używania 3 przycisków – A – obrona, X-lekkie uderzenia i Y – mocne uderzenia. Na szczęście twórcy dodali bardzo ciekawy system kończenia walki. Otóż podczas oddawania ciosów, rośnie nam specjalny wskaźnik, który po osiągnięciu odpowiedniej wysokości pozwala nam na wykonanie specjalnego ciosu za pomocą przycisku B. Wówczas Jason wykonuje spektakularne uderzenie, np. rzucając przeciwnika na ścianę, podduszając w fontannie, czy odsłaniając na ogień jego towarzyszy. Zwykłych przeciwników taka kombinacja powala od razu. Gorzej z Bossami, o których wspomnę później. Co ciekawe wskaźnik specjalnych uderzeń rośnie nam również podczas strzelania i również podczas strzelanin możemy go wykorzystać. Kiedy wciśniemy klawisz B trzymając w ręce pistolet, pojawia nam się na ekranie schemat klawiszy AXYB z zapalonym jednym klawiszem. Wtedy musimy wcisnąć ten przycisk który nam się wyświetlił, a Jason strzeli Headshota.

Jeżeli chodzi o wyświetlane schematy i klawisze które mamy wciskać (czyli to o czym napisałem przed chwilą) to są one wykorzystywane głównie w wielu scenach, kiedy to Bourne musi robi różne uniki, odskakiwać, zasłaniać się przed gradem padających ze wszystkich stron kul. Często musimy klikną kilka razy z rzędu, jeśli scena jest długa. Poza schematem warto jednak też obserwować co Jason Bourne wyprawia, bo takie sceny wyglądają bardzo spektakularnie i dodają miodności grze.

Obiecałem, więc muszę o tym napisać – bossowie. Są ich dwa rodzaje. Pierwszy to trudniejsi przeciwnicy, którzy przyjmują bardzo długie serie ciosów i są o wiele odporniejsi od zwykłych przeciwników. Drudzy to Ci, z którymi walczymy na koniec misji. Są oni szczególnie odporni, zwłaszcza boss na koniec ostatniej misji. Przyjmuje wiele serii z karabinu maszynowego, a potem długo go bijemy. No ale nie będę Wam psuł zabawy.

Warto też wspomnieć o oprawie audio-wizualnej. Graficznie gra wygląda bardzo, ale to bardzo ładnie. Tekstury są dopracowane, postacie szczegółowe i różnorodne. Dźwięk również bardzo dobry. Muzyka jest dobrze dopasowana do rozgrywki, odgłosy wystrzałów są “realistyczne”, a dialogi są nagrane przez te same osoby, które występowały w filmach.

Podsumowując grę można polecić każdemu kto lubi dobrą akcje, dynamiczne strzelaniny, a Ci którym podobały się książki bądź/i filmy – po prostu muszą zagrać w ten tytuł. Szpiegowska fiesta dla graczy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *