Cryostasis

Cryostasis to dzieło rosyjskiego 1C, firmy która, podobnie jak nasz polski Techland coraz śmielej wkracza na globalny rynek zdobywając sukcesywnie uznanie i podnosząc poziom swych tytułów. Najpierw był Chasm The Rift – tytuł przyzwoity, nie powiem, klimatyczny i grywalny, następnie słabiutki Vivisector będący w moim mniemaniu kolejnym nieudolnym klonem Poważnego Sama. Arktyczny Sen to jednak tytuł zupełnie inny zarówno pod względem poziomu wykonania jak i przynależności gatunkowej.

Pamiętam pierwszy trailer tej gry, wrażenie jakie robił ten zimny, brudny, przytłaczający klimat długo pozostało mi w pamięci, sama gra zaś trafiła na moją listę gier oczekiwanych najbardziej. Tytuł dzięki uprzejmości naszego naczelnego, mogłem otrzymać do recenzji zaraz po premierze i czym prędzej wybrać się na jedną z najbardziej niezapomnianych przygód życia. W dodatku pod pewnymi względami jedną z najgorszych…

Gra przenosi nas w lata 60te i przedstawia historię Alexandra Nesterova, rosyjskiego naukowca – meteorologa, który miał to nieszczęście i podczas pobytu na kole podbiegunowym, poszukując schronienia przed śnieżycą trafił na pokład rosyjskiego atomowego lodołamacza.

Gdy trafiamy na miejsce gracz przejmuje „stery” Alexa i od tej pory jego losy i życie spoczywają w naszych rękach.

Lodołamacz na którego pokładzie przyjdzie nam spędzić kilkanaście godzin, chcąc ukończyć Cryostasis to miejsce przeraźliwie przytłaczające. Zamarznięte kajuty, pokryte kwiecistym szronem szyby, z pozoru zniszczone i niedziałające urządzenia, obdrapane ściany, wszechobecny mrok, mróz i wilgoć… atmosfera tej gry, ten „martwy” klimat jest po prostu przegięty! Praktycznie nie ma tu kolorów, wszystko mieni się odcieniami szarości, brązu oraz stali. Efekty graficzne, mimo że zapewne nie kosztowały twórców majątku potrafią powalić na kolana.

Nie można nie wspomnieć o wspaniale podkreślających klimat Cryostasis grach światłocieni oraz kilku fajnych efektów graficznych których nigdzie indziej nie miałem okazji widzieć – w szczególności odtajania mrozu. Pozamarzane „kleksy” przepięknie roztapiają się pod wpływem ciepła, gdy uruchomimy jakąś maszynę, piecyk albo coś (jest to o tyle istotne, że Alexander może.. zamarznąć i uruchamianie wszelkich ogrzewczych urządzeń jest kwestią zasadniczą, często decydującą o życiu i śmierci bohatera).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *